JozefFazan.pl

Czy muszę zrobić kurs, jeśli chcę zostać trenerem personalnym?

Czy muszę zrobić kurs, jeśli chcę zostać trenerem personalnym?
3 października 2018 Józef Fazan

Skoro ustaliliśmy już, że chcesz zostać trenerem, pora przejść do działania. Uprzedzam na wstępie, że z kursem trenera jest trochę jak z prawem jazdy – po odbyciu kilkudziesięciu godzin jazd nikt nie stanie się świetnym kierowcą. Można nim być natomiast tego dokumentu nie posiadając, tylko że w razie kontroli drogowej grozi Ci wysoka kara finansowa.

Prowadząc treningi personalne, fatalne w skutkach może być jedynie nie posiadanie ubezpieczenia OC w przypadku gdy na treningu dojdzie do wypadku lub klient dozna kontuzji i postanowi Cię zaskarżyć. Koszt takiego ubezpieczenia to nieco ponad sto złotych rocznie, a mimo to znam trenerów, którzy od lat prowadzą treningi nie posiadając go.

Nie znam natomiast trenerów, którzy prowadziliby treningi nie ukończywszy odpowiedniego kursu. Cena takiego szkolenia waha się od kilkuset (kursy online) do  nawet kilku tysięcy złotych (kursy z międzynarodowymi uprawnieniami tzw. REPS). Choć jest to dozwolone, mało kto podejmie się tej pracy bez posiadania odpowiednich papierów. Czasem słyszy się o jakimś gościu, który ich nie posiada, a mimo to prowadzi jakichś tam znajomych. Robi to jednak czysto hobbistycznie, za symboliczną kwotę i raczej nie jest to jego źródło utrzymania.

Nie zdarzyło mi się nigdy, żeby którykolwiek z moich klientów kazał mi pokazać dyplomy ukończonych przeze mnie kursów. Oni przyjmują za pewnik to, że skoro pracuję na siłowni i prowadzę treningi, to mam ku temu odpowiednie uprawnienia. Nasz zawód w prawdzie nie jest regulowany prawnie, uważam jednak że trener, który nie ukończył żadnego kursu nie poradzi sobie w pracy z klientem.

Nie chodzi mi o brak wiedzy teoretycznej, bo tę zawsze można zgłębić nawet w domowym zaciszu. Podobnie jest z techniką wykonywania ćwiczeń, którą też można samemu opanować. Mam tu na myśli szeroko rozumiane podejście do klienta – coś, czego można nauczyć się jedynie obcując z drugim człowiekiem.

Zatem kursy, które stawiają jedynie na poszerzanie tzw. twardych kompetencji (programowanie treningu, rozpisywanie diet itp.) będą również niekompletne dla przyszłego trenera personalnego. Owszem, dodatkowe szkolenie zawsze można sobie zrobić, ale jeśli wydaje Wam się że bez kompetencji miękkich będziecie dobrymi trenerami to jesteście w błędzie.

Najczęściej popełniany błąd, który obserwuję zarówno wśród początkujących jak i doświadczonych trenerów to nadmierne skupienie na sobie. Często wynika to charakteru, ale niekiedy również z braku świadomości, że to klient jest dla nas najważniejszy. Jeśli interesuje Cię jego samopoczucie tylko w momencie, gdy kończy mu się u Ciebie pakiet, to znaczy że należysz do tej grupy.

Oczywiście, nie można też pozwolić sobie na to by podopieczny wszedł nam na głowę, o czym będzie mowa w dalszych rozdziałach. Skoro ustaliliśmy już, że bez kursu nie poradzisz sobie w zawodzie, to nie rób go tylko „dla papierka”, lecz wybierz rozsądnie i świadomie. Oprócz niezbędnego trenerskiego know – how (trening siłowy, funkcjonalny itp.), powinien mieć on w programie zajęcia z psychologii i/lub marketingu.

Nieważne ile dany kurs będzie trwał i czy miałeś już do czynienia z którąkolwiek dziedziną pracy trenera. Po jego ukończeniu powinieneś uświadomić sobie jak dużo pracy jeszcze przed Tobą, jeśli chcesz stać się dobrym trenerem. Nie świadczy to źle o jakości danego szkolenia – urok naszej pracy polega na tym, że należy się nieustannie rozwijać. Teraz rozumiesz już analogię do kursu na prawo jazdy?

Zaraz, zaraz Józek, mówiłeś przecież że tak łatwo jest zostać trenerem. Owszem, w porównaniu do elitarnych zawodów (lekarz, prawnik), które umożliwiają porównywalne zarobki, rzeczywiście tak jest. Z roku na rok przybywa zarówno trenerów personalnych jak i szkół oferujących dla nich kursy. Jedni i drudzy widzą w tym możliwość łatwego i szybkiego zarobku. Tylko dlaczego większość z tych „trenerów” nie pracuje w zawodzie, a mało która szkoła utrzymuje się na rynku dłużej niż kilka lat?

To czy po ukończeniu kursu dostaniesz pracę w klubie fitness zależy od wielu czynników. Warto się starać i mieć znajomości. Nic nie zastąpi referencji, którą możesz uzyskać od trenera tam pracującego. Tak było w moim przypadku i po roku walenia głową w mur w poszukiwaniu pracy w tym zawodzie, zadzwonił do mnie znajomym, że zwolnił im się etat. Później wszystko zadziało się już samo i po paru tygodniach dołączyłem do kadry trenerskiej jednego z bardziej znanych klubów w Krakowie.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat zapraszam na mój kanał Youtube, gdzie możesz posłuchać o tym jak dostać pracę w wymarzonym klubie fitness. Nie jest to jednak jedyna ścieżka rozwoju kariery trenera personalnego, choć uważam, że w większości przypadków najlepsza. Może czujesz się na siłach, by od razu zacząć tworzyć własną markę i pozyskiwać klientów na własną rękę? Droga wolna, choć wydaje mi się że w dobie wysypu specjalistów od zdrowego stylu życia bardzo ciężko będzie Ci się przebić.

To, jakim chcesz być trenerem zależy wyłącznie od Ciebie i Twoich ambicji. Możesz widzieć w tym tylko sposób szybkiego wzbogacenia się i robić 4 treningi personalne w ciągu godziny (tak, znam takich trenerów!). Możesz również stać się empatycznym specjalistą, który nie docenia swojej wartości i oferuje stawki niższe niż średnia rynkowa. Co gorsza, nie ma problemu z tym, że klienci odwołują mu treningi w ostatniej chwili, przez co siedzi na siłowni od rana do wieczora, siedem dni w tygodniu.

Nie ma recepty na bycie trenerem idealnym. Niezależnie, którą drogę wybierzesz, myślę że najważniejsze jest to, żeby była zgodna z Twoim „Ja”. Miało obyć się bez banałów, ale nie chodzi tu o jakieś wielkie filozoficzne dywagacje. Przypomnij sobie swoją pierwszą wizytę w klubie fitness i trenerów, których tam spotkałeś. Jakie zrobili na Tobie wrażenie? Czy było w ich zachowaniu coś, co Ci imponowało, czy wręcz przeciwnie? Może korzystałeś nawet z ich usług lub porad? Poświęcili Ci czas, czy Cię olali?

Teraz postaw się choć przez chwilę w roli klienta, z którym zaraz przeprowadzisz swój pierwszy trening. Zastanów się, czego Ty oczekiwałbyś od trenera będąc na jakiego miejscu. Jeśli dobrze przeprowadzisz z nim wywiad poprzedzający trening (sztuce udanej konsultacji poświęcę kolejny wpis), osiągniesz połowę sukcesu.

Później w dużej mierze decyduje już Twoje doświadczenie i obycie z klientem – im więcej konsultacji i treningów przeprowadzisz, tym będziesz w tym lepszy. Nie martw się jednak, jeśli jesteś początkującym trenerem – dobrze przygotowując się do pierwszego wywiadu i treningu możesz znacznie zwiększyć swoje szanse powodzenia.

—————————————————————————————

Chcesz być na bieżąco z poradami dla trenerów?

Zapisz się do newslettera!

0 komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*