JozefFazan.pl

Jak przeprowadzić dobry trening personalny?

Jak przeprowadzić dobry trening personalny?
6 marca 2018 Józef Fazan

Witam Was bardzo serdecznie.

W tym tygodniu póki co, wszystko idzie zgodnie z planem, więc wpis dodaję punktualnie. Tym razem postanowiłem odpowiedzieć na niełatwe pytanie – jak przeprowadzić dobry trening personalny? Zapraszam do lektury 😊

Po pierwsze: zaplanuj co chcesz zrobić. Nie chodzi mi tylko o najbliższą jednostkę treningową, ale o cały mezocykl, bo przecież planujesz dłuższą współpracę ze swym podopiecznym! Wiem, że w trakcie pracy występuje dużo zmiennych i nie wszystko da się dokładnie zaplanować: niespodziewany wyjazd klienta, odwołany trening z powodu choroby, czy też gorszy dzień. Niemniej jednak planując, wiesz dokąd zmierzasz.

Po drugie: rozpoznaj preferencje swojego podopiecznego. W swojej pracy spotkasz różne typy klientów. Jedni to typowi zadaniowcy, którzy koncentrują się na celu i są bardzo zdyscyplinowani, by go osiągnąć. Drudzy wolą trochę swobody w swoim planie treningowym, ale też szybko się nudzą. W pierwszym przypadku dobrze sprawdzi się periodyzacja roczna i dość sztywny plan żywieniowy. Druga grupa ceni sobie zmienność planu treningowego, a jej dieta powinna być elastyczna.

Po trzecie: dopasuj plan do podopiecznego, a nie podopiecznego do planu. Z tego powodu z dużym dystansem patrzę na „indywidualne” plany online za 29,99 zł. Gotowiec nie sprawdzi się u każdego, choćby z tego powodu, iż 90% naszych klientów ma wady postawy. To, co u jednych będzie je niwelować, u drugich może te wady pogłębiać. Nie wspominając już o tym, że każdy podopieczny jest na innym stopniu zaawansowania.

Po czwarte: unikaj ćwiczeń, których Twój klient nie lubi. Dla niektórych może to zabrzmieć nieco konformistycznie, ale uwierz mi, że nie ma nic gorszego niż „katownie” podopiecznego tym, co nie sprawia mu przyjemności. Mam wielu klientów, którzy ćwiczyli wcześniej ze znanymi w moim mieście trenerami i z bólem wspominali ćwiczenia, które ci kazali im wykonywać.

Po piąte: eliminuj to, co nie służy. Podobny punkt do poprzedniego z tym, że tyczy się bardziej zdrowia niż preferencji. Co prawda logicznym jest, że przy insulinooporności zbyt intensywny trening nie wchodzi w grę, a wyciskanie sztangi w nadmiarze tylko pogorszy protrakcje łopatki. Niemniej jednak często spotykam się z przypadkami, gdy książkowe zalecenia na nic się nie zdają. Każdy doświadczony trener wie o czym mówię. Wszak do czynienia mamy z żywym organizmem.

Po szóste: gdy już coś postanowisz, to się tego trzymaj. Nie ma chyba nic gorszego niż niezdecydowany trener, który co trening zmienia swoją koncepcję. Uwierz mi, że tracisz wówczas swój autorytet w oczach podopiecznego. Wiem, że w naszej dziedzinie wszystko dynamicznie się zmienia, ale nigdy nie lekceważ potęgi prostoty. Wiele patentów, które działały przed laty są aktualne do dziś, więc nie ma sensu ślepo podążać za modą.

Po siódme: miej odwagę przyznać się do błędu. Od niezdecydowanego trenera gorszy jest tylko ten zarozumiały. Trochę tu polemizuję z poprzednim punktem, ale są to dwie różne rzeczy. Jeśli coś postanawiasz, to musisz być tego pewien, co nie znaczy, że nie masz prawa się pomylić. Sztuką jest wówczas przyznać się do popełnionego błędu, a nie brnąć zaparte. Podobnie, gdy klient zapyta Cię o coś, czego nie wiesz. Zamiast wymyślać na poczekaniu odpowiedź powiedz, że to sprawdzisz i dasz mu znać, gdy się dowiesz.

Po ósme: analizuj postępy klienta. Chcąc by Twój plan był wiarygodny w jego oczach musisz dać mu namacalne dowody poczynionych postępów. Nie wystarczy powiedzieć, żeby patrzył w lustro albo czy ubrania są luźniejsze. Większość ludzi pod tym względem jest samokrytyczna i może nie zauważać postępów, nawet gdy mówią im o nich ich znajomi.

Po dziewiąte: zastosuj nowoczesne narzędzia. W XXI wieku masz do dyspozycji mnóstwo narzędzi, które mogą wznieść Twój trening na wyższy poziom, a w dodatku go uatrakcyjnić. Począwszy od urządzeń do pomiaru tkanki tłuszczowej, przez mobilne aplikacje po analizę video. Niech to nie będzie tylko „sztuka dla sztuki” – zastosuj to, co sam użyłbyś w swoim treningu.

Po dziesiąte: nie zapominaj, że oprócz bycia trenerem jesteś również człowiekiem. Dla niektórych Twoich podopiecznych sam fakt ruszenia się z domu będzie sukcesem. Świadomość, że czas na treningu może umilić ciekawa konwersacja dodatkowo ich do tego zmotywuje.

Józef Fazan,

Trener Personalny

1 komentarz

  1. Dzonny 11 miesięcy temu

    Po jedenaste :
    Czytaj blog Józefa Fazana aby być lepszym trenerem .

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*