JozefFazan.pl

Proaktywny dyżur

Proaktywny dyżur
8 marca 2018 Józef Fazan

Witam Was bardzo serdecznie.

Czwartek – kolejny dobry dzień na wpis na bloga dla trenerów. Dziś wychodzę naprzeciw potrzebom instruktorów siłowni i chcę poradzić im jak najlepiej wykorzystać czas podczas dyżuru. Zanim zostałem trenerem free – lancerem, sam byłem instruktorem przez ponad dwa lata, więc jestem praktykiem w tej dziedzinie. Zapraszam do lektury!

Jeśli jest to Twój pierwszy dyżur, to pewnie trochę się stresujesz, bo zależy Ci na tym by jak najlepiej wypaść. Nie przejmuj się – to normalne i też tak miałem. Nie staraj się jednak za wszelką cenę zaimponować ani personelowi siłowni, ani jej klientom. Zamiast tego spróbuj się czegoś o nich dowiedzieć – daj im zaimponować sobie!

Ważne, żeby ludzie wokół Ciebie czuli autentyczne zainteresowanie z Twojej strony. Wtedy sami też będą chcieli dowiedzieć się czegoś na Twój temat. Nie daj się wówczas zbić z tropu i odpowiedz w takiej sytuacji w maksymalnie trzech krótkich zdaniach, a ostatnie niech będzie odbiciem piłeczki np.: „A Ty, co o tym sądzisz?”. Jeśli osoba ta odczuje, że jej zdanie jest dla Ciebie naprawdę istotne, sama zacznie Cię zagadywać.

Nie próbuj też za wszelką cenę wypełniać chwili ciszy w rozmowie, zwłaszcza jeśli widzisz że Twój rozmówca chce coś dodać. Zazwyczaj jest to kwintesencja jego wypowiedzi, którą bardzo chce się z Tobą podzielić. Bacznie obserwuj ruch jego ust, by nie przerwać mu w kluczowym momencie!

Bardzo ważną umiejętnością trenera jest również parafraza. Polega ona na tym, że powtarzasz swoimi słowami to, co przed chwilą powiedział Twój rozmówca. Po wysłuchaniu go dobrym pomysłem będzie zatem odczekanie chwili i powtórzenie tego, co przed chwilą powiedział w inny sposób. Parafrazując wypowiedź rozmówcy dajesz mu do zrozumienia, że naprawdę go słuchałeś i Twoje zainteresowanie nie jest udawane.

Utrzymywanie dobrych relacji z personelem siłowni to również kwestia, o którą powinieneś zadbać. Chcąc zyskać sobie przychylność recepcji zaproponuj jej bezinteresowną pomoc. Początkowo może to być coś niewielkiego – przyniesienie wody, zastąpienie któregoś z pracowników, gdy ten zechcę zejść na przerwę itp.

Jeżeli zobaczysz, że taka osoba lubi ćwiczyć lub sama Ci o tym wspomni, zaoferuj jej darmowy trening, gdy będziesz nudzić się na dyżurze. Nawet jeśli nie będzie jej stać na skorzystanie z Twoich usług, z chęcią poleci Cię swoim znajomym i klientom. Możesz też zaproponować takiej osobie rabat w zamian za polecenie, albo możliwość treningu w parze, gdzie koszty dzielą się przez 2.

Choć zarobisz na tym trochę mniej, uruchomisz tzw. pocztę pantoflową i zaraz zrobi się o Tobie głośno w klubie. Podczas swojej pracy jako instruktor trenowałem z trzema recepcjonistkami, jedną menedżerką, a nawet kontrolą jakości. Wszystko dzięki marketingowi szeptanemu.

Pracownicy klubu mogą stać się Twoimi pierwszymi klientami oraz żywą wizytówką Twoich trenerskich umiejętności. Na pewno zwiększy to szanse na pozyskanie kolejnych klientów, którzy stwierdzą, że skoro zaufał Ci personel, to musisz być dobrym trenerem. Od razu przystąp do akcji i zrób sobie wizytówki, które zostawisz na recepcji.

Co powinna zawierać dobra wizytówka? Twoje imię i nazwisko, numer telefonu, adres email, fanpage i stronę internetową (jeśli posiadasz). Dodatkowo nie zapomnij zamieścić na niej usług, które świadczycie np.: treningów, planów żywieniowych oraz konsultacji. Poniżej przykład mojej.

Józef Fazan,

Trener Personalny

  

 

0 komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*